Zaduszki
Jedni umierają fizycznie,opuszczajac ciało, inni umierają w naszych sercach, albo my w ich, ale nie odchodzą na zawsze. Pozostają po nich rzeczy, książki, płyty….. zdjęcia. Właśnie, te cholerne zdjęcia, kadry życia zatrzymane w biegu. Zostają rany, cierpienia, które z czasem transformują, przyjmując formę miłych, ciepłych wspomnień, uśmiechu zadumy nad zdjęciem, wierszem, ulubioną muzyką. Ludzie nie odchodzą na zawsze, pozostają po nich wspomnienia, ulotne zapachy, smaki. Ludzie nie odchodzą…….. nie …. zostają w postaci dzieci, wnuków, dzieł małych i dużych, które stworzyli…… LUDZIE, mimo, że nie odchodzą na zawsze ich brak boli. Dlatego, że nie odchodzą na zawsze, że nie można zamknąć nad nimi wieka, lub za nimi drzwi i zapomnieć, zabić wspomnienia, marzenia, wspólne plany. Zmarłym zapalamy lampkę, modląc się za ich spokój, żywym życzymy złego lub dobrego życia bez nas.
A jednak chyba bardziej bolesne byłoby zapomnienie, reset pamięci.

,,życzymy złego lub dobrego życia bez nas.
Różnie układają się nasze losy. Rozstania, czasem powroty, przeplatają się emocje dobre i złe. Jeśli żyjemy ciągle jest szansa na rozmowę bez masek i ról jakie sobie wzajemnie przypisujemy,,,