Kołysanka dla Przyjaciela

Przyjacielu,

mam podobnie jak Ty tysiące kłębiących się w głowie myśli o życiu, przemijaniu, śmierci w sensie umierania ciała i umierania emocji, uczuć, szczególnie milości, przyjażni. Czasami te myśli są mroczne, ale próbuję znaleść w tym wszystkim co nas spotyka dobro, nadzieję, dlatego myślę o motylach, o budowaniu, mimo, że do jasnej cholery jest trudne, bo nowe, bo wymagające wyrzeczeń, przeformułowania pewnych ważnych dla mnie wartości.
Jasne, że są rzeczy chwilowe, ale są też ponadczasowe jak przyjażń, miłość do dzieci, życia, umiejętność cieszenia się jego urokami. My przeminiemy, ale pozostaną nasze wartosci. Tyle ile włożymy w nasze szczęście, tyle będzie nam oddane w tym, czy w innym życiu. Kochałam, kocham i będę kochać, mimo, że zmieniały się obiekty milości, ale warto jest wierzyć, że kochanie drugiego człowieka ma sens, że my sami i nasze dzieci jesteśmy wartościami.
Nie wiem jaka będzie nasza przyszłość, ani moja, ani Twoja, ale chcę wierzyć, że dobra, że uda się nam kiedyś spotkać, jako starym ludziom, w wieku Twojej babci i powiedzieć sobie, że byliśmy szczęśliwi, że nasz trud nie poszedł na marne, że ważne były starania, ale i motylki, słońce, śmiech i zabawa.
Bądżmy dla siebie pobłażliwi, nie oceniajmy się zbyt surowo – jesteśmy ludżmi, tylko i aż ludżmi. Twój i mój czas nie przeminie w przyjażni, przeminie jedynie nasz czas na tej Ziemi.

Dobranoc Przyjacielu.

~ - autor: cwirek w dniu 22 kwiecień 2008.

Odpowiedzi: 2 to “Kołysanka dla Przyjaciela”

  1. Może nie warto tak wszystkiego analizować, rozkładać na pierwiastki, rozwiązywać życie jak matematyczne równanie. Dać się ponieść albo puścić się i ufać że nie stanie się nam przy tym żadna krzywda.
    Takie mam dzisiaj nietypowe dla siebie nastroje ;)

  2. Dzięki za te nietypowe nastroje, czasami warto dać się ponieść – rower, narty, uczucia :)

Dodaj komentarz