Wymyślone
Wymyśliłam sobie idealny świat, pełen ciepła i zaufania, harmonii. Wściekam się kiedy pojawiają się elementy zaburzajace harmonię, puzzle, niepasujące w żaden sposób do mojej układanki. W furii rozsypuję misternie dopasowywane elementy, potem próbuję składać obraz szczęścia od nowa, raz po raz. Wciąż wierzę, że mi się ułożyć widoczek czystego, błękitnego nieba, niezmąconego chmurką.

zawsze myslalem ze to ja jestem cwirek
a tu takie zaskoczenie - jest 2 cwirków
Wiesz, że całego świata tak nie ułożysz?
Ale można stworzyć mały, własny, intymny świat. Tam też będą potknięcia, łzy i zwątpienie. Wtedy, jeśli nawet kilka puzzli się odłączy, nadal będą inne, dzięki którym puzzle wrócą lub zostaną zastąpione innymi.
Cutebellatrix, zapomniałam, że puzzli nie trzeba układać w samotności, wystarczy zaprosić właściwą osobę do wspólnej układanki.
No właśnie

A z czasem dojdzie kolejna. I jeszcze jedna. I my też pomagamy innym w ich układankach