Powroty
Jestem. Powroty są zdecydowanie słabsze od podróży i wypoczynku. Walizki walające się przez kilka dni po domu, tony rzeczy do prania, masa pracy, bo jak mnie nie było to się uzbierało. Dzwoniące telefony, ludzkie problemy, już chciałabym po jednym dniu spakować nierozpakowane walizki i wyjechać. Tylko, nie da się być całe życie na urlopie, odpoczynek straciłby swój urok, może zabiłaby go nuda? A co u Was pracusie, słyszałam, że niektórzy szukają nowej pracy maku?
Pozdrawiam cwirek
Ps. Było bosko.

Napisz odpowiedź