Idziesz w milczeniu – ciąg dalszy ciszy

“Idziesz w milczeniu
Nie odwracaj się w milczeniu
Twoje zmieszanie – moje złudzenie
Niczym maska niechęci do samego siebie
Spogląda ci w oczy i ginie
Nie odchodź”

Ian Curtis, tłumaczenie Tomasz Beksiński

Banał kąsa jak giez,
Nikt nie sięga do gwiazd
Brzytwa goryczy tnie
Serce twarde jak głaz.
Gdy na rozstaju dróg
Każde z nas zmienia kurs.
Znów miłość rozdzieli nas po grób.

Czemu odwracasz się
Wtapiasz w sypialni chłód?
Czy wybrałem zły dzień
Na szacunek brak słów już
Lecz wciąż płomień się tli,
który grzał nas od lat.
Znów miłość rozdzieli nas po grób.

Czy złorzeczysz przez sen,
Drążąc każdy mój błąd?
Czuję to w kościach, gdy
Desperacja ma głos.
Czy najdroższy nasz skarb
Funta kłaków był wart
Znów miłość rozdzieli nas po grób.

Kolejny Niezwykły do szufladki – tak trudno jest pewne rzeczy kontrolować, szczególnie uczucia.

~ - autor: cwirek w dniu 2 marzec 2008.

Dodaj komentarz