Spokój
Chciałabym usiaść przed domem na ławeczce i sączyć czas przez palce,
wolno, wolniutko. Wplatać go w moje sny i marzenia.
Cieszyć się zapachami świata, kontestować spokój, ciszę, a nie wciąż
zmagać się z ludzkimi emocjami.
Dziś wieczór palenia w kominku gałązkami z choinki, prania, rozwieszania
czystych, pachnących, rzeczy na sznurkach, wieczornych żartów z kotem.
Przytulam twarz do kubka z grzanym winem i czekam na nocny szept, na spokojny świat z odrobiną szaleństwa.

Dodaj komentarz