List do K.
przyznaję się, nie potrafiłem pogodzić dwóch miłości w sobie (przyjaźń to rodzaj miłości). straciłem ciebie, a teraz tracę cię po raz drugi. realne obowiązki nie pozwalają nam oddychać, zrobić najmniejszego ruchu poza to co konieczne. może się jeszcze kiedyś spotkamy ale wiem, że to będzie chwila,, taka jak wtedy, kiedy zawiązywałaś mi szalik na dworcu. padał pierwszy śnieg, a konduktor nieubłaganie dawał znak do odjazdu.
ja jestem taki sam, chociaż nie ma już tamtych nas

Dodaj komentarz